O mnie

Cześć!
Nazywam się Izabela Kornel Chmielewska i jestem studentką czwartego roku malarstwa na Warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Interesuje mnie natura, zwierzęta i motywy fantastyczne, które chętnie łączę w swojej sztuce. Moimi ulubionymi technikami są akwarele oraz farby olejne. Jestem artystką wszechstronną, chętnie używam również kredek, pastelii olejnych, jednak nie zamykam się na jedynie formy płaskie. Ciekawi mnie ceramika, tkanina eksperymentalna oraz nadruk na ubraniach przy użyciu linorytu. 

W 2025 roku wyjechałam na program Erasmus do Budapesztu. gdzie zgłębiłam tajniki druku wklęsłego, takiego jak miedzioryt czy wspomniany już linoryt. W trakcie mojego pobytu powstało wiele prac zainspirowanych Węgrami, Budapesztem, jak i doświadczeniem wyjazdu za granicę samym w sobie. Poznałam tam wielu wspaniałych artystów z całego świata. których inaczej bym nie spotkała. Te spotkania nauczyły mnie wiele o tworzeniu i procesie. 

Kocham wychodzić w plener i tworzyć swoje prace, chłonąc faktyczne odczucia otoczenia. Wierzę, że dzięki temu, patrząc na mój obraz, można lepiej wyobrazić sobie siebie na moim miejscu, poczuć gorące słońce czy zimny wiatr na skórze, nie wychodząc na dwór. Cenię sobie naukę, której udziela mi natura w trakcie takiej pracy. Mówię nie tylko o ograniczonej ilości sprzętu, zmuszającej mnie do improwizacji z małej ilości kolorów czy pracy na formacie, który ze sobą wzięłam, nie wiedząc jeszcze, co się na nim znajdzie. W trakcie moich wycieczek w pełni spotykam się z naturą i jej przedstawicielami. Malując obraz "Dno lasu" trzy łosie przebiegły kilka metrów ode mnie dzikim galopem, pozostawiając mi jedynie schowanie się za sztalugą, za to malując "Chaszcze" starłam się ze ślimakiem, który urządził sobie wspinaczkę przez moje buty. Pogoda również bywa nieprzewidywalna i nieraz własną kurtką chroniłam obraz, stojąc w deszczu, którego miało dzisiaj nie być. W niektórych plenerowych obrazach olejnych na zawsze utrwalone zostały kawałki igieł i liści wmieszane przypadkiem w farbę. Wierzę, że te doświadczenia są nie do powtórzenia w pracowni i dlatego mimo trudności wciąż kontynuuję. 

W wolnym czasie chętnie piszę, szukam nowych inspiracji w codziennym życiu i spędzam czas wśród zwierząt. Jestem akwarystką, jeżdżę konno i jestem szczęśliwą właścicielką kota. To właśnie miłość do czworonogów sprawiła, że zainteresowały mnie portrety zwierząt na zamówienie. Sama zapragnęłam uwiecznić na obrazie swojego pupila, a chciałam tę radość dać również innym. Biorę udział w kiermaszach studenckich, na których oferuję na miejscu usługę portretu zwierzaka w piętnaście minut za dwadzieścia złotych. Koncepcja ta powstała z chęci uczynienia sztuki bliższej ludziom, dostępnej choćby do zawieszenia na lodówce. Chciałam, aby każdy mógł pozwolić sobie na coś specjalnego stworzonego tylko dla niego w swoim domu lub na prezent dla bliskiej osoby.